W tym roku nie miałam czasu i pomysłu na prowadzenie bloga, stąd moje mizerne dokonania...
Na moich półkach zagościło sporo książek, głównie efekt wymian na LC. Przedstawiam Wam moje zdobycze w 2013 roku. Raczej już nic nie przybędzie :D
Moje zakupy:
Zieleń szmaragdu - kupione, bo musiałam dowiedzieć się jak zakończyła się ta historia :)
Poczytaj mi, mamo. Księga pierwsza
Poczytaj mi, mamo. Księga druga
Poczytaj mi, mamo. Księga trzecia
Agnieszka Osiecka dzieciom
Grzechy anioła
Części intymne
Bezpieczna bajka
Alicja w krainie czarów. Alicja po drugiej stronie zwierciadła
W imię miłości
Hobbit
Wymiana na LC :)
Jeden dzień
Zakład o miłość
Rodzinne sekrety
Sanktuarium
Zakochani
Uniesienie
Błękitny dym
W ramionach księcia. Dwa magiczne słowa
Krok do szczęścia
Gra o Ferrin
Spotkanie nad jeziorem
Błękitna zatoka
Odnalezione marzenia
Śmiałe marzenia
Powrót bogini cz. 1 i cz. 2
W zapomnieniu
Sekretnik
Julia
wymiana z "miłością w tle"
Sklepik z niespodzianką. Lidka - od autorki ;)
Osobiste demony, Demon w sercu, Opętany demon - wygrana w konkursie
Ja widać moje zbiory powiększyły się o książki dla dzieci ;) i to jest ta największa zmiana w moim życiu i w sumie główny powód "odpuszczenia" blogowego życia. Układam sobie życie na nowo :D
Pozdrawiam.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Lingas Łoniewska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Lingas Łoniewska. Pokaż wszystkie posty
sobota, 7 grudnia 2013
poniedziałek, 11 marca 2013
Zakład o miłość - Agnieszka Lingas Łoniewska
W styczniu przeszłam samą siebie ;) miałam wilczy apetyt na książki i w sumie dużo ich przeczytałam. Niestety, jak to zwykle bywa, chęć czytania nie przełożyła się na chęć pisania recenzji ;)
Od dziś chciałabym Wam przybliżyć pokrótce, co przeczytałam i co polecam.
Na pierwszy rzut leci Agnieszka Lingas-Łoniewska i jej "Zakład o miłość". To moje pierwsze spotkanie z prozą tej autorki. Do tej pory czytałam tylko pozytywne recenzje jej książek, ale sama nie miałam możliwości zweryfikowania ich z rzeczywistością. Na szczęście stałam się posiadaczką "Zakładu o miłość" i wiem, że na razie zostanie ze mną na dłużej :)
"Zakład o miłość" to historia związku Sylwii i Aleksa, którzy poznają się tuż przed ślubem Sylwii. Chłopak od samego początku intryguje spokojną i zrównoważoną dziewczynę, której życie jest już w sumie zaplanowane. Sprawia też, że zaczyna ona myśleć o swoim dotychczasowym życiu i o tym, co czeka ją w przyszłości. Nowa znajomość, a z czasem i miłość wyzwalają w Sylwii odwagę do wzięcia życia w swoje ręce, a także planowania przyszłości z Aleksem. Nad ich związkiem wisi jednak widmo katastrofy, które czułam w sumie od samego początku czytania książki (prawdę mówiąc odczuwałam to tak jakbym ja tego doświadczała). Początek ich znajomości ma pewną tajemnicę - Aleks zakłada się z kolegami, że rozkocha w sobie dziewczynę na tyle, że ta odwoła ślub...
Po lekturze tej książki nie wiem czy (tak jak niektórzy czytelnicy) zakwalifikowałabym ją do "romansideł'. Czytałam ich sporo i wcale nie uważam, że ta książka spełnia ich wymagania. Wbrew pozorom jest tu mnóstwo dramatu (kłopoty z rodzicami, utracona miłość zarówno rodzicielska jak i ukochanej osoby). Sylwia choć prowadzi bajkowe życie nie jest szczęśliwa - pragnie prawdziwego życia z głębokim uczuciem i możliwością realizacji własnych marzeń. Tymczasem spełnia marzenia innych, ale nie ma odwagi lub siły (nie wiem) by postawić na swoim. Aleks poprzez pozory również ucieka od demonów przeszłości. Nie potrafi poradzić sobie z problemami, więc gra chama, którego nikt i nic nie obchodzi. A samo zakończenie? Dwa razy czytałam... bo mnie zaskoczyło i musiałam się upewnić czy dobrze zrozumiałam.
Gorąco polecam. Ja na pewno wrócę do tej książki.
Książkę przeczytałam w ramach akcji 'Polacy nie gęsi...'
Od dziś chciałabym Wam przybliżyć pokrótce, co przeczytałam i co polecam.
Na pierwszy rzut leci Agnieszka Lingas-Łoniewska i jej "Zakład o miłość". To moje pierwsze spotkanie z prozą tej autorki. Do tej pory czytałam tylko pozytywne recenzje jej książek, ale sama nie miałam możliwości zweryfikowania ich z rzeczywistością. Na szczęście stałam się posiadaczką "Zakładu o miłość" i wiem, że na razie zostanie ze mną na dłużej :)
"Zakład o miłość" to historia związku Sylwii i Aleksa, którzy poznają się tuż przed ślubem Sylwii. Chłopak od samego początku intryguje spokojną i zrównoważoną dziewczynę, której życie jest już w sumie zaplanowane. Sprawia też, że zaczyna ona myśleć o swoim dotychczasowym życiu i o tym, co czeka ją w przyszłości. Nowa znajomość, a z czasem i miłość wyzwalają w Sylwii odwagę do wzięcia życia w swoje ręce, a także planowania przyszłości z Aleksem. Nad ich związkiem wisi jednak widmo katastrofy, które czułam w sumie od samego początku czytania książki (prawdę mówiąc odczuwałam to tak jakbym ja tego doświadczała). Początek ich znajomości ma pewną tajemnicę - Aleks zakłada się z kolegami, że rozkocha w sobie dziewczynę na tyle, że ta odwoła ślub...
Po lekturze tej książki nie wiem czy (tak jak niektórzy czytelnicy) zakwalifikowałabym ją do "romansideł'. Czytałam ich sporo i wcale nie uważam, że ta książka spełnia ich wymagania. Wbrew pozorom jest tu mnóstwo dramatu (kłopoty z rodzicami, utracona miłość zarówno rodzicielska jak i ukochanej osoby). Sylwia choć prowadzi bajkowe życie nie jest szczęśliwa - pragnie prawdziwego życia z głębokim uczuciem i możliwością realizacji własnych marzeń. Tymczasem spełnia marzenia innych, ale nie ma odwagi lub siły (nie wiem) by postawić na swoim. Aleks poprzez pozory również ucieka od demonów przeszłości. Nie potrafi poradzić sobie z problemami, więc gra chama, którego nikt i nic nie obchodzi. A samo zakończenie? Dwa razy czytałam... bo mnie zaskoczyło i musiałam się upewnić czy dobrze zrozumiałam.
Gorąco polecam. Ja na pewno wrócę do tej książki.
Książkę przeczytałam w ramach akcji 'Polacy nie gęsi...'
Subskrybuj:
Posty (Atom)

