Po następnej przeczytanej kartce podreptałam, by wyłączyć radio - tego nie da się czytać przy wesołych dźwiękach płynących z głośników...
Książkę mi polecono, nawet pożyczono. Ze względu na trudny temat, trochę przeleżała na półce. Ale kiedyś musiałam się z nią zmierzyć. Postanowiłam zrobić to teraz.
"Będzie to ciężko upośledzone dziecko". Gdybym był kobietą w ciąży, zdanie takie z pewnością nie na żarty by mnie przeraziło. Ale nie byłem kobietą w ciąży. Byłem beztroskim dziewiętnastoletnim studentem, który odmówił służby wojskowej. Kiedy powiedziano do mnie przytoczone na wstępie słowa, odbywałem już służbę zastępczą, pracując z dziećmi upośledzonymi. Tyle że nie było to dla mnie coś zastępczego, tylko raczej głębokie doświadczenie, którego nic w moim życiu nie może mi zastąpić. Temu doświadczeniu na imię w pierwszym rzędzie Kaj."
- Hartmut Gagelmann